poniedziałek, 22 kwietnia 2019

DREAM TOWER 222m

Dziś spełniłam kolejne marzenie! Każdy kto mnie zna doskonale wie, że urodziny bez wyjazdu, bez zrobienia czegoś wow to urodziny stracone. Dziś spełniłam kolejne swoje marzenie. Odhaczyłam kolejny komin, mowa oczywiście o "swobodnym locie" z Dream Jump ❤️

Czym jest Dream Jump?
Jest to opatentowana technika oddawania skoków z wysokości z wykorzystaniem układu asekuracyjnego z lin dynamicznych oraz bloczka. Dzięki zastosowanemu układowi rozwieszenia lin do Dream Jumpu możliwe jest maksymalne wydłużenie swobodnego spadania (do 90% wysokości obiektu z którego oddawany jest skok).










Dziś "zdobyłam" Dream Tower (222m) w Głogowie.

Jego oryginalna wysokość to 218m. Specjalnie na potrzebę skoków, została wybudowana platforma podwyższająca obiekt o 4 m i wysunięta o 10m ponad obrys płaszcza komina dla zmaksymalizowania bezpieczeństwa skoczka. Dzięki tej konstrukcji komin w Głogowie ma 222m, więcej niż słynna tama w Szwajcarii z której skakał James Bond.


Ale dość już gadania, pora na konkrety!







                                          





Gdybyście i Wy chcieli zacząć swoją przygodę z DreamJump na początek polecam Stadion we Wrocławiu (40m), następnie Giant Tower w Kostrzycu k. Karpacza (100m), kolejna jest Dream Tower w Głogowie (222m) i ostatnia Big Tower w Szczecinie (252m).


Zmierzcie się z tym! Dziesiątki sprzecznych emocji, adrenalina, strach, podniecenie, radość, euforia. A później? Pragnienie więcej i więcej.



* kliknij *

Aktualnie mega promocje, nie przegap ♥

niedziela, 6 maja 2018

MAKE DREAMS COME TRUE


Każdy z nas ma jakieś marzenia. Jedne są większe, inne mniejsze. Moja lista z miesiąca na miesiąc się wydłuża. Może czas zacząć je spełniać?

     *



Wzięłam się ostro do roboty. Zaczynam od tych najmniejszych, które są w zasięgu ręki. Wystarczy zrobić mały krok. Już od dziecka marzyłam o bungee. Zawsze fascynował mnie ten krótki moment swobodnego lotu. Dream Jump spełnił moje marzenie. Mimo, ze nie jest to typowe bungee, czyli uprząż owijana wokół kostek, to przeżycie i tak jest niesamowite. Na początek zdecydowałam się na 40 m, skok z wrocławskiego stadionu. Było wow! 




*



5 sekund po skoku wiedziałam już że chce więcej i moja przygoda ze skokami tak szybko się nie skończy. Mój następne cele to : Kostrzyca k. Karpacza - 100 m
Głogów - 222 m


*
Zobacz kilkusekundowy filmik z mojego skoku

*

To już kolejne spełnione marzenie, ale lista nadal długa.
A Twoja lista nadal leży głęboko w szafie? Odkurz ją i zrób wreszcie coś dla siebie. Spełniaj marzenia! Jedno spełnione marzenie da Ci kopa na spełnienie kolejnych trzech.


olejnych trzech!

piątek, 4 maja 2018

AKTYWNA MAJÓWKA

Mamy 3 Maja, jest piękna pogoda. Grzechem byłoby siedzieć w domu. Podczas gdy większość jeszcze leni się w łóżku lub szykuje na majowego grilla, my ruszamy w góry. Dzisiaj wybraliśmy Śnieżnik (1426 m n.p.m). Najwyższy, graniczny szczyt po polskiej stronie w Sudetach Wschodnich i w Masywie Śnieżnika.


*


O 10 jesteśmy na miejscu. Ruszamy żółtym szlakiem z Kamienicy. Początek trasy jest mało wymagający. Dalej zaczyna się "prawdziwy" szlak. Jest ostre podejście, są kamienie, poprzewracane drzewa i gałęzie. Dla niedzielnych turystów, szczególnie tych starszych może  okazać się trudny.  


*


*

Dla nas jest to idealna trasa żeby odpocząć psychicznie od zgiełku miasta. Jest cicho, rzadko kiedy spotyka się kogoś na szlaku, słychać tylko potok i ptaki. 


*


*



*
Żółty szlak dochodzi do granicy z Czechami i dalej skręca w szlak zielony, który dociera aż na szczyt. Przejście od tej strony, wzdłuż czeskiej granicy, jest przepiękne i dużo bardziej atrakcyjne niż najpopularniejsza trasa na Śnieżnik, z Kletna od Jaskini Niedźwiedziej 


*




*


 *




Przed zdobyciem szczytu zbaczamy w pobliże szlaku czerwonego po stronie czeskiej, gdzie stoi rzeźba słonia. Podobno w 1932 r.  rzeźbę ustawiła przy funkcjonującym jeszcze wtedy schronisku grupa niemieckich artystów. I ten stoi aż do dziś obok ruin schroniska. 


*


*

Źródło rzeki Morawa

*


I w końcu docieramy na szczyt. W latach 1895-99 wzniesiono tutaj kamienną wieżę widokową w kształcie baszty, o wysokości 33,5 m. Po wojnie groziła zawaleniem, wiec zdecydowano się na jej wysadzenie w 1973 r. Resztki wieży tworzą dziś kulminację na kopule szczytowej. 


*


*



Schodzimy do schroniska, które jest jednym z najstarszych w regionie (1871r). Dziś z uwagi na święto niestety tłumy, ciężko dopchnąć się chociażby po pieczątki PTTK . Robimy więc tylko krótki postój i ruszamy dalej.



 Decydujemy się na szlak niebieski. Początkowo idziemy swobodnie, szlak nie jest wymagający. Dalej jest małe podejście i ruszamy w dół. Tutaj trzeba już uważać, jest dość stromo, kamienie są ruchome i chwilami śliskie. Ale jest cisza, na całej długości szlaku aż do Kamienicy spotykamy tylko dwoje turystów. Czyli to co lubimy najbardziej, spokój.


*



***

niedziela, 2 października 2016

Moje produkty do codziennej pielęgnacji skóry twarzy.



Twarz - wizytówka człowieka jak sądzą niektórzy. Dlatego warto zadbać o skórę twarzy, aby wyglądała promiennie i zdrowo. Poniżej produkty, których używam do pielęgnacji mojej delikatnej cery ze skłonnościami do trądziku. Dzięki większości z nich poradziłam sobie z trądzikiem, który nadal utrzymywał się na mojej skórze, mimo, że nie mam już 16 lat.





PHARMACERIS T Pianka głęboko oczyszczająca do mycia twarzy. Kiedy? Rano i wieczorem. Piankę poleciła mi pani dermatolog w trakcie leczenia bardzo silnymi lekami dermatologicznymi. Na początku zachwyciła mnie. Skutecznie usuwała zanieczyszczenia i makijaż. Sprawiała, że moja twarz wyglądała zdrowiej, była nawilżona. Pianka łagodziła wszelkie stany zapalne i zaczerwienienia. Normalizowała wydzielanie sebum, a dzięki łopianowi, który ma właściwości antybakteryjne, zapobiegała powstawaniu zmian trądzikowych. Jednak po około 4 miesiącach stosowania zauważyłam, ze moja skóra po zastosowaniu pianki robi się zaczerwieniona, a po kilku minutach jest szara i wygląda strasznie. Wielkie zdziwienie, ale odstawiłam produkt do szafy. Zaczęłam stosować inną piankę i po kilkunastu dniach zaczął się wysyp pryszczy. Przerażona wróciłam do Pharmacerisa i znowu mnie zachwycił. Wszystko wróciło do normy, zero zaczerwienień i szarek, zmęczonej skóry. Teraz stosuję piankę rano i wieczorem, z tym że co miesiąc robię tygodniową przerwę. Dzięki silikonowej myjce do twarzy z Avon mycia twarzy stało się jeszcze przyjemniejsze i dokładniejsze. Każdemu kto toczy walkę z trądzikiem proponuję przetestować piankę, bo u mnie zdziałała cuda.





PHARMACERIS T Antybakteryjny płyn micelarny. Kiedy? Rano i wieczorem po użyciu pianki. Skutecznie usuwa resztki zanieczyszczeń, z którymi nie poradziła sobie pianka. Odblokowuje pory i redukuje ich widoczność. Nie wysusza i nie ściąga skóry.



PHARMACERIS T Krem z 5 % kwasem migdałowym na noc. Kiedy? 1-2 razy w tygodniu na noc. Kolejny produkt, który poradził mi dermatolog. Krem jest odpowiednio nie tylko dla cery trądzikowej. Oprócz tego, że łagodnie złuszcza naskórek, przez co likwiduje zmiany trądzikowe oraz odblokowuje i oczyszcza pory to nieziemsko nawilża i wyrównuje koloryt skóry. Przyspiesza regenerację naskórka i spłyca wszelkie niedoskonałości oraz zapobiega powstawaniu nowych. Aplikację kremu ułatwia pompka. Cena nie jest wygórowana, a jak dla mnie to najlepszy krem peelingujący jaki kiedykolwiek miałam.




PHARMACERIS A Lekki krem nawilżający do twarzy. Kiedy? Każdego poranka. Idealny krem do skóry nadwrażliwej i podatnej na alergię z tendencją do odwodnienia i przesuszenia. Po pierwszym użyciu kremu skóra twarzy lekko się zaczerwieniła, ale po kilku dniach stosowania wszystko wróciło do normy. Skóra jest nawilżona. wygładzona, miękka i elastyczna. Krem zapobiega podrażnieniom i pieczeniu skóry. Nakładam go codziennie rano 10 minut przed zrobieniem makijażu. Nie zapycha, jest wydajny, ma cudowny zapach i konsystencję - na skórze zostawia jedynie cieniutką warstwę ochronną. Dodatkowo chroni przed fotostarzeniem (filtr UVA). Dla mnie póki co to nr 1 jeśli chodzi o kremy na dzień, ale nie ukrywam, że kusi mnie, aby wypróbować coś nowego. Jeśli macie kremy godne uwagi, to chętnie o nich poczytam, dajcie znać.




NUTRA EFFECTS Regenerujący eliksir do twarzy (olejek). Kiedy? Dwa razy w tygodniu na noc. Stosuję go dopiero od 2 tygodni, więc na razie nie jestem w stanie powiedzieć czy spełnia moje oczekiwania czy też nie. Warto jednak zwrócić na niego uwagę. Łączy on w sobie 5 olejków: - olejek babassu ( zwiększa produkcję kolagenu ) - olejek marula ( koi ) - olejek z masion marakui ( zwiększa produkcję kolastyny ) - olejek z zielonej kawy ( nawilża ) -olejek z siemienia lnianego ( wzmacnia barierę ochronną ) Ma on za zadanie nawilżyć, wzmocnić, ujędrnić i odżywić naszą skórę nadając jej zdrowy wygląd. Nadaje się zarówno na noc jak i na dzień. Na chwile obecną mogę powiedzieć o olejki tylko tyle, że jest lekki, szybko się wchłania, ma delikatny i ładny zapach. Nie podrażnia i i nie zapycha. Zauważyłam że po 2 tygodniach stosowania produktu polepszyła się kondycja skóry pod oczami, wygląda na zdrowszą i nawilżoną. Zachwyciło mnie opakowanie, szklana buteleczka z pipietką,która ułatwia aplikację kosmetyku. Zwróć na niego uwagę, bo naprawdę warto. Jak tylko zauważę efekty na pewno dam Wam znać.




VICHY IDEALIA Life Serum Kiedy ? na noc Miałam niestety tylko próbkę, stosowałam go na obszar pod oczami. Mimo, że krem bardzo wydajny, nie zauważyłam żadnego efektu. Być może za krótko go stosowałam, ale nie mogę się przekonać do zakupienia całego produktu. Czytając opinie mam mieszane uczucia, więc chyba nie zdecyduję się na zakup. Chętnie dowiem się jak sprawdził się u Was.


ENIMOLE HEALTHY BEAUTY Dermokosmetyki. 
Dostałam jeden z 4 kosmetyków firmy ENIMOLE ( w pudełku beGLOSSY ) . Trafiłam na Maseczkę oczyszczającą z glinką. " Produkty te bazują na sprawdzonych, dobroczynnych składnikach takich jak glinka śródziemnomorska, kwas hialuronowy, olek arganowy i bawełniany, panthenol, alantoina, wyciąg z kasztanowca, aktywna wit. C. Stworzone przy udziale eksperta, dostępne w aptekach". Użyłam produkt tylko raz i nie zauważyłam żadnego działania, ale po dłuższym stosowaniu na pewno dam Wam znać jak się sprawdził.




KREM ANEW VITALE
Krem o którym czytałam mnóstwo pozytywnych energii, jednakże u mnie się nie sprawdza. Po jednym użyciu ( na szczęście nałożyłam go tylko punktowo - na policzek ) dostałam uczulenie. Więc niestety nie dla mnie, a wiązałam z nim nadzieję.



WODA TERMALNA VICHY
Kiedy? Na plaży.
Cudowny produkt, który skutecznie ochładza i odświeża. Świetnie sprawdza się na plaży w upalne dni. Uwielbiam go i każdego lata zapewne będzie w mojej kosmetyczce. 




Jeżeli macie jakieś produkty do twarzy godne uwagi , chętnie o nich poczytam i być może przetestuję. 

Więcej o kosmetykach KLIK













sobota, 24 września 2016

Slow Life - beGlossy ! A w nim...

          Kolejne pudełko trafiło do mojej kolekcji. I pozytywne zaskoczenie po raz kolejny. Zachwycałam się już samym wyglądem pudełka, ale muszę powtórzyć. Jestem zakochana w pudełkach, mogą posłużyć do przechowywania najróżniejszych rzeczy, a do tego wyglądają niezwykle estetycznie nie tylko z zewnątrz. 






  W środku oczywiście estetyczni zapakowane ulotki informujące o kosmetykach znajdujących się w pudełku. Zaskoczyła mnie ulotka odnośnie nowej naziemnej telewizji promującej program "Nowa Ja", który ma zmienić życie wielu kobiet. Czekam z niecierpliwością na pierwszy odcinek ciekawa co w nim 
zobaczę.

*

  Przed przedstawieniem produktów dodam jeszcze, ze cztery zdania na ulotce Slow Life wystarczyły by poprawić mi humor jeszcze przed otwarciem boxa. Motywują do chwili wytchnienia, odpoczynku i zadbania o siebie nie tylko na zewnątrz.



KOSMETYKI DLA Niszcz Pryszcz Płyn do mycia twarzy bez użycia wody. (27,50zl/180g)
      Pierwszy produkt, który zwrócił moją uwagę. Jest to "ziołowy płyn oczyszczająco -normalizujący dla cery mieszanej, tłustej i z trądzikiem łojotokowym pojawiającym się niezależnie od wieku. Dba również o równowagę hydrolipidową skóry". Nie mogę się doczekać przetestowania go, ale póki co grzecznie czeka w kolejce. Mam nadzieję, że moja cera go zaakceptuje. Dam Wam znać jak się sprawdził.




URIAGE Xemose Olejek do kąpieli (65,00/400ml)
URIAGE Mleczko do ciała ( 70,00/400ml)

Olejek "stworzony na bazie delikatnych składników myjących, które oczyszczają skórę. Dzięki zawartości opatentowanego składnika Cerasterol-2F i masła Shea uzupełnia lipidyjuż w trakcie kąpieli. Produkt bezzapachowy,bez parabenów, nie zawiera mydła, wzbogacony jest o wodę termalną Uriage". 
Mleczko "nawilża, koi, wygładza i łagodzi podrażnienia. Niweluje uczucie dyskomfortu i wzmacnia barierę naskorkową. Mleczko charakteryzuje się lekką, nawilżającą, nietłustą formę. Szybko się wchłania i nie pozostawia klejącej warstwy". 
Po otwarciu pudełka zmartwiło mnie, że to tylko próbki, których zawartość to tylko 8ml. Według mnie to trochę mało chociażby do przetestowania mleczka. Ale być może jego działanie jest tak spektakularne, że zachwyci mnie po pierwszym użyciu. Oby moje nadzieje nie były złudne ;)








DEBBY Kredka do oczu (18,90 zł / 1,2 g ).
"Ma delikatną formułę i gwarantuje precyzyjną aplikacji. Dzięki zawartości wit. E chroni delikatną strefę w okół oczu". 
Ucieszył mnke.jej widok. Zadna z kredek, ktore miałam nie spełniły moich oczekiwań - łamały się, rozmazywały, albo w ogóle nie rysowały. Po pierwszym użyciu DEBBY jestem zadowolona. Rzeczywiście ma delikatną formułę i fajnie się aplikuje. Oczy nie szczypią, a kreską jest w miare trwała. Nadaje się do kresek wewnątrz i na zewnątrz oka. Dalej będę szukała tej jednej jedynej, ale póki co DEBBY zostaje ze mną.



ENIMOLE HEALTHY BEAUTY Dermokosmetyki. 
Dostałam jeden z 4 kosmetyków firmy ENIMOLE. Trafiłam na Maseczkę oczyszczającą z glinką. " Produkty te bazują na sprawdzonych, dobroczynnych składnikach takich jak glinka śródziemnomorska, kwas hialuronowy, olek arganowy i bawełniany, panthenol, alantoina, wyciąg z kasztanowca, aktywna wit. C. Stworzone przy udziale eksperta, dostępne w aptekach". Dzisiaj przetestuję i dam znać jak się sprawdziła.




VICHY Slow Age ( 109 zł / 50 ml )
" Nie możesz zatrzymać czasu. Czy możesz go spowolnić? "
Najlepsze zostawiłam na koniec.  Mój faworyt w tym boxie, mimo że to tylko próbka. Przedstawiam nowość :  "pielęgnację na dzień opóźniającą pojawianie się oznak starzenia. Długotrwale nawilża, chroni i wzmacnia. Poprawia sprężystość skóry i dodaje jej blasku ". Firma Vichy informuje, że produkt przeciwdziała czynnikom negatywnie wpływającym na skórę ( które wymienione są w ulotce). Oprócz próbki (10ml) w ulotce znalazłam kolejną próbkę (1,5ml). W skład kremu wchodzi : wyciąg z korzenia bajkaliny, bifidius, woda termalna z Vichy oraz SPF 25 + ochrona UVA. Nie zawiera parabenów, jest hipoalergiczny i odpowiedni dla skóry wrażliwej. Jestem zachwycona reklamą produktu, jeżeli rzeczywiście się sprawdzi, to na pewno zostanę jego wierną fanką i będzie on stałym elementem mojej codziennej pielęgnacji, Będę Was informować na bieżąco.



      Podsumowując, mimo że pudełko pełne było próbek zaskoczyło mnie po raz kolejny pozytywnie. Najbardziej ucieszył mnie oczywiście produkt z Vichy, zaraz po nim jest kredka DEBBY która po pierwszym użyciu wypadła zadowalająco ( a jeśli chodzi o kredki jestem strasznie wybredna ), dalej jest  " Niszcz pryszcz" który, zwrócił moją uwagę na samym początku i nie mogę doczekać się testowania go .   na koniec zostały próbki olejku oraz mleczka, z którymi wiążę ogromne nadzieje, ale jestem sceptycznie nastawiona do ich ilości niestety. 



    Z zapartym tchem czekam na kolejne pudełko i już odliczam dni. Mam nadzieję, że Wy także macie już lub czekacie na swojego GlossyBoxa, bo na pewno nie będziecie żałować.